Spektakle archiwalne

Ballady kochanków i morderców wg Nicka Cave'a

Na scenie: Ewa Grysko/Magdalena Korczyńska, Elżbieta Okupska, Cezary Kruszyna/Krzysztof Włosiński, Mirosław Neinert, Robert Talarczyk

Tłumaczenie: Andrzej Porzuczek, Robert Talarczyk
Reżyseria: Robert Talarczyk
Scenografia: Ewa Satalecka
Opracowanie muzyczne: Dariusz Wańtuch
Realizacja dźwięku i projekcja: Sergiusz Brożek
Realizacja światła: Dariusz Stach
Prapremiera: 22 lutego 2002

Czas trwania: 70 minut

 

Nick Cave - kompozytor, autor tekstów, prozaik, dramaturg, aktor. Jeden z najwybitniejszych i najbardziej intrygujących pieśniarzy rockowych naszych czasów. Nikt jak on nie potrafi w tak mroczny i ponury sposób pisać o śmierci, a zarazem tak pięknie i przejmująco o umieraniu. Jego pieśni to opowieść o ludzkiej duszy, o którą bój toczą Anioł i Diabeł, a miłość i śmierć łączą się ze sobą nierozerwalnie w przeczuciu tego, co nieuchronne. Twórcy scenariusza pragnęli dokonać syntezy twórczości tego artysty spróbować przenieść świat jego pieśni na deski sceniczne Teatru Korez. Inspiracją dla autorów Ballad morderców i kochanków, prócz pieśni Cave`a była również jego powieść Gdy Oślica ujrzała Anioła i film Wima Wendersa, z udziałem Nicka Cave`a: Niebo nad Berlinem.

 

Na Ballady kochanków i morderców złożyło się kilkanaście utworów Nicka Cave'a. Teatr Korez jako pierwszy miał odwagę zaprezentować je nie przez pryzmat tragizmu, zabarwiając krwawe opowieści dawką czarnego humoru. Każda z pieśni to osobny obrazek, brak tu słowa wiążącego, brak także akcji, jest za to klucz emocjonalny, którym twórcy otwierają pokłady naszej wrażliwości. Mocna muzyka i mroczne teksty kontrastują z zaskakującą scenografią, ocierającą się czasem o kulturę kiczu, pełną ludycznych rekwizytów. Neonowe światła, wybuchające ognie, płonące księgi, a nawet mydlane bańki i papierowe łódki - wszystko to wiąże czyny morderców i kochanków z marzeniami o lepszym świecie. Mrocznie i tajemniczo, makabrycznie, ale także z dużym przymrużeniem oka - słowem, zgodnie z duchem twórczości australijskiego barda.

FOTO